Na spotkanie lata, czyli pielęgnacja słoneczna

Lato zbliża się wielkimi krokami. Tegoroczne wakacje z pewnością większość z nas spędzi w Polsce. Podczas plażowania nad Bałtykiem, pięknymi jeziorami, czy w czasie wędrówek górskich, pamiętajmy o ochronie przeciwsłonecznej.

Na początek trochę teorii

Promieniowanie słoneczne, które dociera do Ziemi, dzieli się na trzy zakresy w zależności od intensywności oddziaływania. Są to:
- UVA (320 - 400 nm) - promieniowanie nadfioletowe długofalowe, penetrujące głębsze warstwy skóry, pobudzające do wytwarzania melaniny,
- UVB (290 - 320 nm) - promieniowanie nadfioletowe środkowe, penetruje powierzchniowe warstwy skóry, wywołuje wytwarzanie melaniny, ale też powoduje oparzenia,
- UVC (200 - 290 nm) - promieniowanie nadfioletowe krótkofalowe, wychwytywane przez ozon zawarty w atmosferze; w przypadku braku naturalnej bariery w kontakcie z tkanką skóry uszkadza ją, wywołując rumień, nie powodując opalenia.
Zabarwienie skóry zależy od typu promieniowania pochłoniętego przez skórę i od ilości energii. Powstaje dzięki melaninom (grupie pigmentów), produkowanym przez melanocyty - komórki zlokalizowane w naskórku.

Przygotowanie skóry na lato

Aby ciało ładnie prezentowało się w letniej sukience, a potem stroju plażowym, oraz efektownie nabierało opalonego odcienia, dobrze jest poddać skórę zabiegowi złuszczenia. Mowa tu o różnego rodzaju peelingach. Do twarzy wybieramy kosmetyk drobnoziarnisty, przy czym dla cery wrażliwej - peeling enzymatyczny. Jeśli chodzi natomiast o ciało, stosujemy zazwyczaj produkt z grubszymi cząstkami złuszczającymi, którymi są np.: cukier trzcinowy, sól, czy pestki owoców. Peeling taki usuwa martwe komórki naskórka, redukuje szorstkość, wygładza nierówności. Sprawia, że skóra staje się miła w dotyku, gotowa na przyjęcie preparatów ochronnych i spotkanie ze słońcem.
Dodatkowo osoby z bladą skórą przed sezonem opalania mogą użyć preparatu lekko brązującego.

Ochrona przeciwsłoneczna

Ochronę przed promieniowaniem UV stanowią 3 grupy substancji:
- filtry fizyczne - działające na zasadzie odbicia promieniowania z całego zakresu długości fal,
- filtry chemiczne, które działają poprzez pochłanianie części promieniowania,
- związki wychwytujące wolne rodniki, dające dodatkową ochronę przeciwsłoneczną, wprowadzane do kosmetyków obok filtrów.

Filtry fizyczne są zazwyczaj substancjami pochodzenia mineralnego. Należą do nich tlenki: tytanu, cynku, żelaza, mika.
Filtry chemiczne są to cząsteczki aromatyczne, które pochłaniają część promieni krótkich. Druga część - o długości fali dłuższej niż 380 nm, widzialnej lub IR - jest odbijana.

W kosmetykach przeciwsłonecznych Lovingeco zastosowany został filtr fizyczny, którym jest dyspersja tlenku cynku w emolientach. Jest to składnik naturalny, tworzący na powierzchni skóry film ochronny, od którego odbijane lub rozpraszane są promienie UVA/UVB. Działanie ochronne użytego filtru nie wiąże się z reakcjami chemicznymi.

Chronimy twarz, ciało i włosy

Ochrona twarzy przed promieniowaniem UV potrzebna jest właściwie cały rok, szczególnie  cerze wrażliwej. Gdy zbliża się początek lata, wszyscy powinniśmy już spojrzeć na to, czy krem do twarzy, który wybieramy, posiada chociaż SPF15-20. Często kremy takie mają nieco cięższą konsystencję i nie zawsze lubimy je pod makijażem. Warto zwrócić wtedy uwagę, czy nie nakładamy zbyt grubej warstwy lub zaprzyjaźnić się z kremami BB, które mogą zastąpić krem i podkład.

Ochrona ciała - to szeroki wybór propozycji na rynku kosmetycznym. W Lovingeco proponujemy naturalną emulsję oraz oliwkę w żelu. Oba preparaty, oprócz zapewnienia ochrony przed promieniowaniem UV, oferują skórze różnorodne właściwości pielęgnacyjne. Emulsja posiada nowoczesne opakowanie z dozownikiem, bogatą zawartość składników pochodzenia naturalnego, jest tradycyjnie biała. Oliwka do opalania w żelu ma tubę, jako opakowanie, natomiast nowatorską konsystencję produktu. Nie nadaje skórze tłustości, ale aksamitną gładkość z efektem mieniących się, złotych drobinek.

Wiele osób ma obawy, że kosmetyki z filtrami mineralnymi pozostawią na skórze efekt bielenia. Kiedyś rzeczywiście tak było, że im większa była zawartość np. tlenku cynku, tym mocniejszy efekt bielenia wywoływało to na skórze. Dzisiejsze kosmetyki radzą już sobie z tym problemem, warto więc sprawdzać, jak dany preparat jest wchłaniany przez skórę.

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o ochronie włosów przed słońcem. Tak, one też są narażone na niszczące działanie promieniowania UV, wystarczy spojrzeć, jak po wakacjach nam jaśnieją i stają się suche. Pomocne będzie tu nakrycie głowy, oczywiście obowiązkowe podczas opalania, a także kosmetyki do włosów z filtrami UV i nawilżające.


Bibliografia
1. Alicja Marzec „Chemia kosmetyków”
2. Marie-Claude Martini „Kosmetologia i farmakologia skóry”   

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.

Nowy komentarz